Łódź. Przedszkolanka rzuciła 3-latkiem, bo nie chciał usiąść przy stoliku.

3-latek na sam widok przedszkola był wystraszony, co zaniepokoiło jego ojca,

Ojciec 3-letniego dziecka zaniepokojony był tym, że malec nie chce chodzić do przedszkola. Postanowił on osobiście sprawdzić, co takiego jest powodem, że maluch w drodze do placówki wzbrania się jak może.

3-latek na sam widok przedszkola był wystraszony, co zaniepokoiło jego ojca, Damiana Zygnera. Mowa tu o placówce nr 22 w Łodzi.

„Dzień wcześniej widziałem podejście tej pani. Płacz dziecka spotkał się z uwagą „ciekawe, który to tak wyje”. Wiedziałem, że coś jest nie tak. […] W pewnym momencie zobaczyłem, jak próbuje nim rzucić. Nie wytrzymałem i pobiegłem ratować syna. Dlatego nagranie jest urwane”

Nagranie to powstało chwilę po tym jak żona pana Damiana przyprowadziła synka do szkoły. Przedszkolanka siłą chciała posadzić je przy stoliku. Gdy 3-latek chciał wyjść z sali, przedszkolanka nim dosłownie rzuciła. Koleżanka siedząca obok nawet nie zareagowała.

Mama 3-latka napisała na swoim profilu Facebookowym, że po zgłoszeniu sytuacji do dyrekcji, ta stwierdziła iż nie widzi żadnego problemu w tym, twierdząc, że to stanowcze zachowanie wobec dziecka. „[…] ostrzegamy rodziców dzieci, które tam (do przedszkola nr 22 w Łodzi – przyp. red.) chodzą lub mają zamiar, aby bacznie obserwować, zachowanie swoich dzieci jak i pań. Dotarły do nas wiadomości od innych rodziców, gdzie zdarzały się podobne sytuację więc wiemy, że to nie był incydent”

Dopiero po udostępnieniu filmu w internecie sprawa ta została potraktowana poważnie. Nagranie zyskało mnóstwo udostępnień. Urząd miasta Łodzi poparł tatę. Przedszkolanka została zwolniona, a jej koleżanka odpowie przed komisją dyscyplinarną.

„Chcemy podkreślić, że ta sytuacja nigdy nie miała prawa się wydarzyć, jest nam bardzo przykro z tego powodu, przepraszamy rodziców. Jednocześnie zapewniamy, że jakakolwiek przemoc czy niestosowne zachowanie wobec dzieci są niedopuszczalne i nie będą tolerowane”

]]>

]]>